Więcej wiemy o orderze Zakonu Trupiej Czaszki
Przypomnę, że Sylviusz Nimrod, założył w roku 1652 Zakon Trupiej Czaszki. Jego członkowie nosili order w kształcie krzyża z napisem "Memento mori" zawieszany na szyi na czarnej szarfie, a na codzień na lewej ręce pierścień z trupią czaszką.
Order ten w dostępnym spisie orderów niemieckim nie występuje. Czy warto tracić czas na jego poszukiwanie, skoro wiadomo jak wygląda krzyż? A może krzyż książęcy, do tego zakonny i ponadto "trupi" miał nietypowy kształt? Jednocześnie wiadomo, że systematyka kształtów krzyża liczy ponad 15 grup i łącznie zawiera co najmniej kilkaset sztuk. Czyli książę miał w czym wybierać. Nie wiadomo w jaki sposób był rozmieszczony napis na krzyżu - poziomo czy pionowo. Czy krzyż miał jakieś ozdoby, z jakiego metalu był wykonany itd.
Okazało się, że na ten krzyż wielokrotnie patrzyłem i dopiero przygotowując portrety Sylwiusza Nimroda na wystawę poświęconą Wirtembergom oleśnickim sięgnąłem do dużych ilustracji, i wtedy zobaczyłem krzyż - order Zakonu Trupiej Czaszki wiszący na czarnej wstążce, na szyi księcia!!! Okazuje się, że ten order znajduje się na trzech portretach księcia.
![]() |
![]() |
Portrety księcia Sylwiusza Nimroda z zawieszonym orderem Zakonu Trupiej Czaszki. Widoczny krzyż na czarnej szarfie. Portret z lewej - nieznanego autora. Portret z prawej autorstwa M. Meriana. Portret autorstwa P. Audry jest wierną kopią M. Meriana, tylko w odbiciu zwierciadlanym (informacja od dra P. Oszczanowskiego) - dlatego go pominąłem. |
|
![]() |
![]() |
Niewyraźny widok krzyża. Nierozpoznany kształt, zapewne pozłacany z nierozpoznanymi ozdobami |
Dokładniejszy widok krzyża. Widoczne ozdoby i kształt. Niewidoczny napis |
Z powyższego wynika, że książę poważnie traktował założony przez siebie zakon i dlatego kazał się przedstawiać z tym orderem. Znamy już kształt krzyża. Pozostaje teraz szukać go na portretach jego rodziny, śledzić aukcje i ewentualnie pytać w muzeach niemieckich.