Historia pewnego samolotu

Pan Paweł Szczegodziński, jak zwykle podał ciekawostkę (nieostatnią), związaną z historią Oleśnicy, Polski, W. Brytanii i Norwegii.

Na stronie napisano: 1 września samoloty 2 dywizjonu 4 pułku bombowców Kampfgeschwader 4 "General Wever" (stacjonujące w Oleśnicy w okresie 25.08.1939r. do 22.09.1939r.) zaatakowały bombami Polskę. Dowodzona przez podpułkownika Erdmanna grupa samolotów He 111, po pokonaniu liczącej około 500 km trasy prowadzącej częściowo nad terytorium Słowacji bombarduje lotnisko we Lwowie zrzucając 22 tony bomb. Potem te samoloty bombardują Dęblin, Kraków, Lublin, Radom i inne miasta - wg. Marek J. Murawski "Luftwaffe - działania bojowe", t.1, Warszawa 1998 str. 59.

I dalszy ciąg tej historii przekazanej przez Pana Pawła: W norweskim muzeum lotniczym Gardermoen znajduje się Heinkel He-111P-1 o numerze 5J+CN, czyli 3 maszyna z 5 eskadry II dywizjonu KG 4 General Wever. Samolot pół roku po opuszczeniu Oleśnicy uczestniczył w inwazji na Norwegię. Został zestrzelony 25 kwietnia 1940 r. przez dwa Blackburn Skua z lotniskowca HMS Ark Royal . Wylądował przymusowo w głębokim śniegu pod Digervarden. Odnaleziony w 1976, został w ciągu następnych sześciu lat odbudowany siłami muzeum w Gardermoen.

Takimi oto drobnymi kroczkami, przy współpracy wielu pasjonatów, tworzy się historia także Oleśnicy.

Mała dygresja. Lotnicy angielscy z lotniskowca zestrzelili ten samolot i dzięki temu w 1944 r. nie mógł on brac udziału, jak to napisali historycy niemieccy, w "zwalczaniu Armii Krajowej w Warszawie" (tak jak inne samoloty tego dywizjonu). Mówiąc dokładniej - nie mógł bombardować Warszawy podczas Powstania Warszawskiego.